Elektryczne auta testowane w pięciu polskich miastach

Elektryczne auta testowane w pięciu polskich miastach 17.07.2010
Unijny projekt za ponad 19 mln zł ma pokazać, jak na polskich drogach spisuje się elektryczny samochód. Projekt realizuje Mielecka Agencja Rozwoju Regionalnego, a jednym z testowych aut śmiga już prezydent Mielca

Gazeta Wyborcza Rzeszów  donosi - Elektryczne autka trafiły już do pięciu polskich miast. Będą użytkowane głównie przez samorządy. Będzie je można zobaczyć na ulicach Warszawy, Gdańska, Krakowa, Katowic i Mielca. W mieście z naszego regionu nowoczesne samochody będą w dyspozycji starostwa powiatowego, Mieleckiej Agencji Rozwoju Regionalnego oraz urzędu miasta.

- W ramach projektu wprowadzimy do testów w sumie 20 aut napędzanych elektrycznie - mówi Grażyna Gajek z MARR, kierowniczka projektu.
Nie będą to jednakowe pojazdy. Nowych będzie 14: siedem czteroosobowych i siedem mniejszych, dwuosobowych. Te czteroosobowe są sprowadzone z Francji, dwuosobowe z Hongkongu. - Pozostałych sześć to będą samochody przerobione ze spalinowych na elektryczne. To będą fiaty panda, które zostaną przebudowane przez Akademię Morską w Gdyni - opisuje Gajek.

Samochód elektryczny ma wiele zalet. Jest tani w użytkowaniu, cichy i ekologiczny. Ale to wciąż jeszcze pieśń przyszłości. Grupa firm z różnych części Polski, skupionych w konsorcjum Klaster Green Stream, wpadła na pomysł, jak sprawić, by idea się rozszerzała i by za kilka lat po polskich ulicach zaczęły jeździć elektryczne autka. Konsorcjum to grupa podmiotów i osób, które zajmują się technologiami związanymi z produkcją samochodów elektrycznych. Są tu firmy produkcyjne i m.in. Instytut Elektrotechniki z Warszawy, Stowarzyszenie Elektryków Polskich i MARR.

Konsorcjum jest autorem projektu pod nazwą "Budowa rynku pojazdów elektrycznych infrastruktury ich ładowania podstawą bezpieczeństwa energetycznego". Całość prowadzi MARR. Projekt jest wart 19,3 mln zł. I w całości jest finansowany z unijnego programu Innowacyjna Gospodarka. Niedawno dostał główną nagrodę w konkursie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w kategorii "Innowacyjny projekt".

Projekt ma być prowadzony przez półtora roku. Cel? Ambitny: zainicjowanie rozwoju rynku pojazdów elektrycznych w Polsce.

Auta w wybranych urzędach mają być testowane przez półtora roku.

- W Warszawie powstała specjalna stacja monitorowania, która będzie zbierać interesujące dane ze wszystkich miast objętych testem. Sprawdzane będą m.in. stan naładowania zasobnika energii, zużycie energii, ilość energii pobranej z punktu ładowania, prędkości - dodaje Gajek.

W pięciu miastach, gdzie samochody będą testowane, zamontowanych zostało 120 punktów doładowania. W samym Mielcu dziesięć. Te punkty wyglądają niczym parkometry. Są też garażowe terminale w instytucjach, które dysponują autami. Ładowanie auta trwa około ośmiu godzin i robi się to zwykle nocami właśnie w garażu. Na mieście można auto podłączyć na godzinę lub dwie. I wtedy tylko doładowujemy samochód.

- Projekt będzie polegał na tym, by w praktyce sprawdzić, jak się będzie sprawowała infrastruktura w mieście i jak będą się spisywały same samochody - słyszymy w MARR.

W Urzędzie Miasta w Mielcu elektryczny samochód Mega e -City jest od ostatniego czwartku. - Auto może zabrać cztery osoby i rozwinąć prędkość ok. 75 km na godzinę. Zasięg tego pojazdu to mniej więcej 70 km. Ładowany jest za pomocą terminalu podłączonego do standardowej sieci elektrycznej. Koszt przejazdu 100 km to zaledwie 3-4 zł - informuje Krzysztof Urbański, rzecznik prasowy prezydenta Mielca.

A sam prezydent Janusz Chodorowski zachwala: - Samochód będzie wykorzystywany przez pracowników urzędu na terenie miasta. Niskie koszty eksploatacji są niewątpliwą zaletą, szczególnie w okresie, gdy paliwa płynne biją rekordy cen.

Zwraca uwagę na to, że to znakomity pojazd miejski, który nie zatruwa środowiska. - Jego ekologiczność zostanie doceniona w dużych miastach, gdzie ruch samochodów jest duży, a co za tym idzie - poziom spalin i hałasu staje się bardzo uciążliwy dla mieszkańców - dodaje.

W ramach projektu są nie tylko testy.

- Oprócz tego zleciliśmy budowę polskiego prototypu auta elektrycznego. Podjęło się tego konsorcjum firm, w skład którego wchodzą m.in. Car Technology Production z Krakowa i Instytut Elektrotechniki. Auto ma powstać do końca tego roku, a potem przez rok będzie przechodzić testy - mówi Gajek.

Żeby było jeszcze ciekawiej, w Mielcu powstanie wkrótce wiatrak, który ma być wykorzystywany do doładowywania samochodów. To ma być alternatywne źródło energii dla auta elektrycznego. Obok na wszelki wypadek zostanie postawiony terminal.

Cały projekt będzie prowadzony do końca przyszłego roku, czyli przez ten czas będą prowadzone testy. A potem przez następnych pięć lat przetestowane rozwiązania mają być wprowadzane w życie przez podmioty, które są w klastrze Green Stream.


Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

 



Skomentuj

Komentarz:
  Ocena:
Podpis:



Inne wiadomości z działu Polska: